Jeszcze raz o funcie
Wtorek był na rynku walutowym dniem spokojnym. Po początkowym umocnieniu dolara, amerykańska waluta traciła w drugiej części handlu na wartości. Nie publikowano wczoraj istotnych danych makro.
Deficyt w handlu zagranicznym Wielkiej Brytanii, powiększył się w styczniu do 3.8 miliarda funtów. W grudniu jego wartość wynosiła 2.6 miliarda funtów. Import zmniejszył się o 1.6%, a eksport o 6.9%.
Ceny domów w Wielkiej Brytanii rosły w lutym o 17%. Wynik był gorszy od prognoz rynkowych. Oznacza to, iż ceny ciągle rosną, jednak już w tempie niższym niż pierwotnie zakładano.
Funt zareagował na te wiadomości spadkami. Sytuacja nie jest jednak jeszcze tragiczna. Jeśli funtowi uda się powrócić ponad poziom 1.50, to będą istniały szanse na zatrzymanie spadków. Wskaźnik MACD znajduje się w położeniu, w którym może dojść do wygenerowania sygnału kupna lub też kolejnej fali wyprzedaży. Kluczowe będzie więc zachowanie rynku wokół poziomu 1.50.
Sylwester Majewski
